Weekend majowy w domu. Czyli co zrobić, by się nie rozleniwić ?

weekend majowy

 

Długi weekend majowy właśnie się rozpoczął. Jak co roku, telewizja, Internet i prasa już od stycznia nagabują nas, w jaki sposób możemy spożytkować ten czas. Krótki wypad za miasto, spa, a może egzotyczna wycieczka last minute ? To wszystko czeka na nas już na wyciągnięcie ręki ….. a tak właściwie portfela. Uzgodnijmy jednak, iż nie każdą (i nie każdego) z nas stać, by ten wolny czas spędzić w takiej właśnie formie. Co więc zrobić, gdy zmuszeni jesteśmy zostać w domu?

 

Majówkowy szał długiego weekendu zagościł u nas kilka lat temu. Nie wiem jak i kiedy, ale raptem zwyczajne spędzanie wolnego czasu z rodziną w domu, stało się czymś pase. Presja, by te dni spędzić
w sposób nieszablonowy, narzucana przez media, bywa przytłaczająca. Dla wielu z nas jest to jednak czas, jaki chcemy poświęcić rodzinie, bliskim, odpocząć i po prostu trochę poleniuchować. A czy w okazjonalnym leniuchowaniu jest coś złego ?

Moja tegoroczna majówka właściwie nie różni się od pozostałych weekendów. Zrobiłam plany, mam obowiązki, ale nie zabraknie także czasu na relaks. Nie lubię przymusu i presji. Zawsze staram się słuchać siebie, zadawać sobie pytania, przez co wiem, czego w danym momencie potrzebuję, co jest dla mnie istotne i na czym mi zależy.

Chociaż majówka w domu może wydawać się z pozoru nudna, jestem zdania, że nie liczy się miejsce,
w którym się znajdujemy, a ludzie, z którym ten czas spędzamy. Warto posłuchać siebie i własnych potrzeb. Może potrzebujesz odpoczynku, relaksu a nawet obijania się przez cały dzień ?

Oto kilka moich sposobów na udaną, niewyjazdową majówkę.

 

1. Odpocznij

Ten punkt nie bez powodu jest na pierwszej pozycji. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że sama mam problem
z  odpoczywaniem. Nie raz moje dni wolne przepełnione są obowiązkami, za które po prostu nie byłam
w stanie się zabrać podczas całego tygodnia. Wszystko prowadzi do tego, iż w poniedziałkowy poranek, wstając rano do pracy, już odczuwam zmęczenie! W wolne dni często zabieramy się za generalnie porządki – myjemy okna, wycieramy kurz ze wszystkich trudno dostępnych zakamarków, a wieczorem padamy na kanapie, przemęczone i znużone. Uwierzcie mi, w tego typu zachowaniu byłam ekspertem!

W domu zawsze można znaleźć coś do roboty. Spróbuj nie poświecić całego dnia tylko i wyłącznie na wykonywanie obowiązków. To robisz od poniedziałku do piątku. I nie, nie namawiam tu do lenistwa. Po prostu zachowaj umiar, nie przemęczaj się. Zaplanuj wcześniej swoje prace i zacznij od tych niezbędnych. Rób wszystko powoli, przecież jutro też jest dzień!

 

weekend majowy

 

2. Zrób to, na co zawsze miałaś ochotę, a nie miałaś czasu

Dokładnie! Bo jeśli nie teraz, to kiedy ? Nasze codziennie zobowiązania, praca, dom, dzieci, sprawiają, że popadamy w rutynę i prozaicznie zapominamy o sobie. A to jest Twoje życie i jeśli sama czujesz się zaniedbana, to jak mogą czuć się Twoi bliscy ? Ja lubię w takie dni chodzić na długie spacery po lesie, nie patrząc na zegarek i zwyczajnie podziwiać piękno natury. Niezwykle mnie to uspokaja i dodaje masę pozytywnej energii. Zastanów się, co dla Ciebie jest istotne – długa rozmowa z kimś bliskim, kawa
u przyjaciółki, oglądanie ulubionego filmu. Ty wybierasz!

 

 

weekend majowy

 

3. Poleniuchuj

Nie wiem od kiedy lenistwo stało się negatywnym słowem. Obecnie kojarzy się z próżniactwem, niską motywacją i nieróbstwem. A przecież każdy z nas, od czasu do czasu, potrzebuje odrobinę „nic nie robienia”. Ja stosuję lenistwo jako naturalny sposób doładowania moich energetycznych baterii. Staję się wtedy kanapowym leniuszkiem, który z kubkiem herbaty podjada coś słonego albo słodkiego. Najczęściej nadrabiam wówczas zaległości kinowo – serialowe albo książkowe. Uwielbiam ten czas! Pozwól sobie na chwilę odpoczynku, nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Odpuść na moment i pozwól, by Twój organizm się zregenerował. Będziesz miała chwilę na zastanowienie się oraz wyzerowanie licznika codzienności.

 

weekend majowy

 

4. Zaplanuj

Bo dobry plan jest podstawą sukcesu. Planowanie sprawia, iż zaczynamy się angażować i pobudzać naszą kreatywność. Jeśli zaabsorbujesz w to całą rodzinę, może się to okazać całkiem niezłą zabawą. Jak każdy plan, także i Twój powinien zawierać takie elementy jak: cel, środki czy zasoby. Przy braku pieniędzy, nie porywaj się na drogie przedsięwzięcie, a przy braku czasu , na te pracochłonne i czasochłonne. Zapytaj siebie, w jaki sposób chciałabyś spędzić te kilka najbliższych dni, na co Cię stać, co lubisz Ty i Twoi znajomi bądź bliscy. Może wypad do kawiarni, piknik rodzinny albo błogie popołudnie w ogrodzie ?

 

weekend majowy

5. Wszystko z umiarem

Tak właściwie dotyczy to wszystkich punktów powyżej. Równowaga przede wszystkim! Nie narzucaj sobie zbyt wiele na barki, ale i nie marnuj cennego czasu, leżąc cały dzień. Moim sposobem na tego typu dni jest wolniejsze działanie. Mam cele, plany, lecz nie spieszę się. Bo w końcu po co ? A podpowiem Ci
z doświadczenia, iż niespieszne wykonywanie zajęć, nie zawsze oznacza mniej efektywne. Będziesz spokojniejsza, dokładniejsza i w gruncie rzeczy bardziej zadowolona.

 

majówka

majówka

6. Dostosuj czynność do pogody

Taaak, patrząc przez ostatnie dni za nasze okna, ten punkt wydaje się całkiem logiczny. Słynne polskie cztery pory roku zaczynają się rozmywać (ku mojemu niezadowoleniu) w smutną, ponurą i melancholijną brytyjską pogodę. Słońce daje życie, energię, witaminy, sprawia, że po prostu chce się żyć. W piękny bezchmurny dzień nawet zwykły spacer jest czymś odprężającym. Niestety, żyjemy w klimacie umiarkowanym i nie zawsze możemy liczyć na piękną aurę za oknem.  Spraw, by pogoda była Twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. Zerkaj regularnie na prognozy na kilka dni przed majówką i dostosuj ją do swoich planów. Unikniesz zbędnych nerwów i smutków.

 

majówka

majówka

majówka

 

 

Zapisz

4 komentarze na temat “Weekend majowy w domu. Czyli co zrobić, by się nie rozleniwić ?