Dialog wewnętrzny – intymna rozmowa samej z sobą

Dialog wewnętrzny

Gdybym napisała, że rozmawiam sama ze sobą, pewnie wiele osób uznałoby mnie za niepoczytalną. Aczkolwiek podobnie jak i w życiu, tak i na blogu, jestem prawdomówna, przyznam się więc,
że w istocie tak właśnie jest (!). Często mówi się o szacunku i miłości w stosunku do znajomych, przyjaciół, rodziny i innych otaczających nas osób. A co z nami samymi ? W istocie jesteśmy z sobą przez 24 godziny na dobę każdego dnia. I to właśnie my sami powinniśmy być dla siebie najlepszymi przyjaciółmi.

 

Brzmi trochę nierozsądnie i … dziwnie ? Po przeczytaniu tego artykułu obiecuję, że sprawa będzie dla Ciebie tak samo przejrzysta, jak i dla mnie.

Nawiasem mówiąc, kiedyś również zdziwiłam się na wiadomość o zaprzyjaźnieniu się ze mną samą.
Bo jak to ? Mam rozmawiać ze mną, z Olą !? Sądziłam, że im więcej z siebie daje innym, im bardziej będę miła i przyjazna, to ta sama energia do mnie wróci. I choć bardzo chciałabym, by tak właśnie było, niestety nie wszystko w w życiu jest tak proste. Warto najpierw zrobić porządek w własnej głowie, nauczyć się siebie kochać, szanować  i wspierać, bo dopiero wówczas jesteśmy w stanie przekazać pozytywne emocje dalej w świat.

Czym jest dialog wewnętrzny ?

 

To nic innego jak rozmowa z nami samymi wewnątrz naszej głowy i naszych myśli. A uwierz mi, robimy to nieustannie i na tyle podświadomie, że w większości wypadków nie zwracamy na to uwagi. Często, gdy popełnimy błąd, pomylimy się, używamy wulgarnych słów nie tylko w stosunku do innych, ale przede wszystkich do nas samych. Jesteś głupia, do niczego się nie nadajesz, znów zawiodłaś – ile razy zdarzyło mi się powiedzieć coś takiego w trudnych sytuacjach. A słowa mają znaczenie i swoje konsekwencje. I tak samo, jak wypowiedziane na głos ranią innych, gdy wypowiadasz je w stosunku do siebie samej – okazujesz swojej osobie brak szacunku i zrozumienia.

 

Zauważ, jakich słów używasz w stosunku do siebie samej i zacznij się nad nimi zastanawiać. Nie kontroluj ich, bo nikt nie lubi być na uwięzi, a tym bardziej we własnej głowie. Ja staram się, w miarę możliwości czasu i miejsca, zadawać sobie pytania. Dlaczego użyłam takich słów ? Co sprawiło, że w taki sposób się do siebie odnoszę ? I myślę, że to właśnie pytania są sednem całej sprawy.

 

Jakie są sposoby ?

 

Wiemy już, że rozmowa jest bardzo istotna. Ale jak ją przeprowadzić ? W zgiełku codzienności i natłoku wielu spraw, nie raz mówi się, iż nie słyszymy własnych myśli. Coś w tym jest – trudno usłyszeć własne „ja”, gdy wokół sporo się dzieje, a wszystkie te zdarzenia wymagają naszej uwagi. Jednym ze sposobów na wsłuchanie się w siebie jest medytacja. Polega ona na wyciszeniu się i – wbrew powszechnej opinii – nie na skupieniu się nadanym problemie, bardziej na oczyszczeniu własnego umysłu i …  myśleniu o niczym.
W moim przypadku, dopiero go wyłączę wysokie obroty mojego umysłu i wyrzucam z niego wszystkie zmartwienia, obowiązki, zmartwienia, pewne sprawy zaczynają dopiero do mnie dochodzić.

 

Takie wyciszenie daje mi możliwość wysłuchania siebie i własnych potrzeb. A to niezmiernie istotne. Jeśli masz rodzinę, dzieci albo inne ważne obowiązki, na pewno zdarzyło Ci się zapomnieć w tym wszystkim          o sobie. A jak można pomagać innym, gdy sami tej pomocy potrzebujemy ?

 

Nawet chwilowe wyciszenie pozwala na uspokojenie myśli.

 

Ja odkąd zaczęłam wsłuchiwać się w własne myśli i serce, nie tylko jestem spokojniejsza, znam przede wszystkim moje potrzeby, wiem, czego chcę, bardziej doceniam to, kim jestem i co mam. Wiem, że dla wielu osób taka forma relaksu wydaje się niecodzienna. Jeśli jednak trafiłaś na mój blog, oznacza to najprawdopodobniej, że życie w zgodzie z samą sobą jest dla Ciebie tak samo istotne, jak i dla mnie.

Spróbuj medytować raz w tygodniu, w chwilach, gdy masz więcej czasu. Efekty na pewno się pojawią. Bycie świadomym i pewnym siebie nie rozpoczyna się od markowych ciuchów, wielkich pieniędzy czy budowania sztucznego wizerunku. To, co jest w nas samych, ma odzwierciedlenia w tym, jak wyglądamy, jak się czujemy i jakie mamy nastawienie do świata. Najlepsze wartości są w nas samych. Czasami wystarczy sobie tylko trochę pomóc, by je odkryć 🙂

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *