Jak nie dać się przeciwnościom losu ?

przeciwność losu

W życiu piękne są tylko chwile – te słowa zna każdy Polak. Kultowy cytat
z piosenki zespołu Dżem ma w sobie sporo prawdy. I choć z perspektywy czasu dostrzegamy, że to nie piękne, a właśnie te ciężkie chwile ukształtowały nasz charakter i wewnętrzną siłę, to w momencie borykania się z problemem trudno sobie wytłumaczyć, że dzieje się coś pozytywnego. Bywa, że jest nam zwyczajnie ciężko i smutno.

 

Kiedyś bałam się ciężkich chwil i wyzwań. Dziś wiem, że gdyby właśnie nie one, nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem obecnie. Każdy z nas ma swój sposób radzenia z przeciwnościami, jakie nas spotykają. Nie raz jest to motywacja, nagły przypływ adrenaliny, ale i złość, agresja, alkohol czy inne używki. Nie muszę pisać, że te ostatnie nie są dobrym pomysłem. Nie rozwiązują problemu, a jedynie uśmierzają nasze chwilowe emocje i załamanie. Dziś przedstawiam Wam moją ścieżkę radzenia sobie
z kłopotami, która ewoluuje wraz ze mną i moim doświadczeniem. Za kilka lat zapewne będzie wyglądać nieco inaczej, mam jednak nadzieję, że na dziś dzień okaże się dla Was bardzo pomocna i inspirująca.

 

CZAS I AKCEPTACJA

 

Lubię działać szybko i choć, jak kiedyś pisałam, Wszechświat lubi prędkość, dobrze jest pewne rzeczy przemyśleć, oswoić i zastanowić się nad nimi. Bywało, że dowiadując się o jakiejś przeszkodzie, zaczęłam naprędce zmieniać plany i natychmiastowo działać, wewnątrz czując się jeszcze słaba i smutna.
To udawanie, że wszystko jest w porządku, choć było wprost przeciwnie, doprowadzało mnie do jeszcze gorszego stanu, niż ten początkowy. Teraz daję sobie czas, który pozwala mi na akceptację problemu.

Siedzę w domu, płaczę, rozmyślam. Dla jednych może być to oznaka słabości, dla mnie wręcz przeciwnie. Pozwalam sobie na uwolnienie wewnętrznego żalu i rozgoryczenia. Bywa melancholijnie i posępnie, ale tak właśnie ma być. Jest to moja forma oczyszczenia, pozwalająca na odreagowanie nagromadzonych emocji
i pierwsza próba radzenia sobie z nimi.

 

ROZMOWA

 

To zrozumie każda kobieta – lubimy mówić o naszych problemach, mieć możliwość wygadania się
i wyżalenia. Nie wstydzę się tego, że szukam wśród bliskich zrozumienia i pociechy. To naprawdę wspaniałe uczucie wiedzieć, że mamy w kimś oparcie, że komuś na nas zależy. A same słowa otuchy bywają naprawdę budujące.

 

Rozmowa niesie za sobą także dodatkowy plus – spojrzenie na problem z perspektywy. Gdy dochodzi do nas ta zła i niechciana informacja, czujemy, jak usuwa nam się grunt pod nogami a do głowy przychodzą same czarne myśli. Często to właśnie ta druga osoba jest w stanie spojrzeć na problem w odmienny dla sposób i pierwsza zauważa rozwiązania i przysłowiowe „światełko w tunelu”. Rozmawiając, nie tylko się oczyszczam z nagromadzonych emocji, ale i daję sobie pierwszą szansę na nadzieję i przejście tej trudnej sytuacji.

 

Tutaj jeszcze istotna sprawa – uważaj, komu zwierzasz się z problemu. Jeśli masz przy sobie zaufaną osobę – mamę, siostrę czy przyjaciółkę – extra. Gdy jednak jest wokół Ciebie sporo ludzi, którzy życzą Ci źle – lepiej omijaj ich szerokim łukiem. Zamiast słów otuchy, możesz bowiem zostać oceniona i błędnie osądzona.

 

przeciwność losu

 

 

PLANY I CELE

 

Gdy pierwsze emocje mijają i zaczynamy widzieć świat w coraz to jaśniejszych i żywszych barwach, to znak, że pora działać. To tak jak na meczu piłkarskim – gdy drużyna przeciwna strzeli nam gola – jest smutek, agresja i rozpacz. Gra się jednak toczy się dalej, a piłka jest nadal w grze. Czas walczyć o swoje!

Ja zwyczajnie siadam i obmyślam plan działania. Jakie jest wyjście z sytuacji ? Co mogę zrobić ? Kto może mi pomóc ? Najważniejsze to wyznaczyć sobie nowy cel i spokojnie, ale konsekwentnie do niego dążyć. Być może wiążę się on z wieloma kompromisami i wyrzeczeniami, ale … nikt nie mówił, że będzie łatwo 😊 Dlatego właśnie tak istotna jest znajomość naszych priorytetów. Ja wiedząc, jaki jest mój główny cel, łatwiej (choć na pewno nie całkowicie bez narzekań i chwilowych smutków) jest mi zrezygnować
z chwilowych przyjemności. Wiem także, że chcąc coś zmieniać i osiągnąć, coś, co wymaga ode mnie sporego wysiłku (głównie emocjonalnego) jestem gotowa na pewne wyrzeczenia. Po prostu, czasami nie da się iść na skróty.

 

PORADNIKI

 

Poradnik to ostatnio modna forma wydawania książek nie tylko przez pisarzy zawodowych. Coachowie, psycholodzy czy znane osobistości świata kultury zauważyło w tej gałęzi rynku możliwość zaistnienia
i zarobienia. I choć niektóre bywają nieudane i mało pomocne, w wielu z nich naprawdę możemy znaleźć naprawdę sporo interesujących i motywujących rad. Ja sama od czasu do czasu zaglądam do tego typu książek. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu odpowiada tego typu literatura, myślę, że w ramach naszego rozwoju i samodoskonalenia, warto zajrzeć choć do kilku z nich. Mi osobiście poradniki pomogły nie raz. Dają mi motywację i siłę, czerpię z nich wiedzę o tym, jak doceniać to, co mam oraz jak radzić sobie
z przeciwnościami.

 

SŁOWA I OBRAZY

 

Masakra! Makabra! Dramat! To słowa, które padają dosyć często, gdy przydarza się nam coś nieprzyjemnie zaskakującego. A uwierzcie mi, słowa mają ogromne znaczenie. Czy problem i wyzwanie to to samo?
A musieć i chcieć ? Warto zastanowić się nad tym, co mówimy. Ma to wpływ nie tylko na otoczenie, ale przede wszystkim na nas samych oraz nasze postrzeganie danej sytuacji. Czy aby na pewno jest aż tak źle
i makabrycznie ? A może to nadchodzące wyzwanie otworzy Ci nowe ścieżki rozwoju, da nowe możliwości realizacji marzeń ?

 

Podobnie jest z obrazami. W chwilach smutku lubię zobaczyć komedię o pogodnym i szczęśliwym zakończeniu. Wiem, brzmi infantylnie, często jednak najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze. Te pozytywne ekranowe emocje sprawiają, że ja sama czuję się po prostu lepiej i ponownie zaczynam się uśmiechać. Ty możesz przejrzeć Internet bądź stary album ze zdjęciami. Istotne, że robisz pierwszy krok ku zmianie.

 

 

W życiu nie unikniemy strachu czy ciężkich chwil. I zdecydowanie nie chodzi o to, by je wyeliminować,
a raczej o znalezienie odpowiedniego sposobu na radzenie sobie z nimi.  Pamiętaj – po każdej burzy nadchodzi spokój, a po każdej nocy – nowy dzień 😊

 

 

 

 

2 komentarze na temat “Jak nie dać się przeciwnościom losu ?

  • Różne przeciwności i przeszkody w życiu są bardzo potrzebne, bo uczą wielu rzeczy. Muszę przyznać, że masz bardzo dobry kilkuetapowy sposób radzenia sobie z nimi. 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *