Co piję w ciągu dnia ?

co pić

 

Nasza dieta, czyli to co jemy i pijemy są niezmiernie istotne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Wpływa to nie tylko na naszą figurę
i wagę, ale także na samopoczucie, wygląd, stan naszych włosów, skóry czy paznokci. Dziś nie będzie o żywności, a o napojach, jakie spożywamy w ciągu naszego dnia. Powszechnie wiadomo, że woda jest ważna. Ale co jeszcze? Dziś przedstawię Wam listę kilku płynów, które są ze mną prawie każdego dnia.

 

Jeśli napiszę, że to co piję to sama woda i świeżo wyciśnięte soki to na pewno byłoby dalekie
od prawdy. Nie jestem ideałem i czasami sama mam ochotę na coś niezdrowego i słodzonego. Przykładowo cola – chyba najpopularniejszy napój gazowany i słodzony na świecie. Jest dobry, latem orzeźwia
i niesamowicie uzależnia. Czy go piję ? Zdarza się, choć zazwyczaj latem, gdy jest mocny upał. Zazwyczaj kupuję po prostu małą puszkę, by nasycić apetyt, ale nie wypić zbyt dużo. Mały grzeszek od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi 🙂

 

Na co dzień, w pracy czy w domu, piję od dłuższego czasu te same napoje. Czuję się po nich dobrze, niektóre z nich mnie pobudzają, inne zaś przeciwnie – uspokajają i działają pozytywnie na mój organizm.

 

 

WODA

 

Tej piję zdecydowanie najwięcej. Kiedyś byłam zwolenniczką wody niegazowanej, bo gdzieś wyczytałam, że jest najzdrowsza. A tak nie jest. Woda gazowana jest niezalecana przy niektórych schorzeniach np. przy zaburzeniach trawienia  czy nadkwasocie. Faktycznie, jej bąbelki sprawiają, że brzuch może stać się wzdęty, dlatego też na co dzień wybieram zazwyczaj tą niegazowaną. Wodę piję zazwyczaj bez niczego, jedynie latem dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny i ewentualnie miętę. W domu korzystam dodatkowo
z dzbanka z filtrem.

Nie tak dawno czytałam także o wspaniałych efektach picia wody z cytryną z rana, na czczo. Jeszcze nie wprowadziłam tego w życie, jednak gdy tak się stanie, na pewno podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami 🙂

 

 

HERBATA

 

Herbata to chyba jeden z najstarszych napoi na świecie. Ostatnio czytałam, że już około 2 tysięcy lat p.n.e. sporządzano pierwsze napary z liści. Ja sama uwielbiam pić herbatę! W moim domu zawsze jest kilka rodzai, którymi regularnie się degustuję.

 

Czarna – pije kilka razy w tygodniu, bez cukru i w okresie zimowym z cytryną. Odstawiłam już te ekspresowe w torebkach, tak chętnie reklamowane w telewizji a zaczęłam pić tą z suchych liści do zaparzania. Czarna herbata posiada w sobie sporo antyoksydantów, taniny i kofeiny – może więc działać pobudzająco. Poza tym działa dobrze na układ krwionośny, odpowiedni poziom cukru a ponoć też poprawia koncentrację. Ponadto piję ją, bo po prostu ją zwyczajnie lubię.

 

Melisa – działanie melisy chyba każdy zna – jest to herbata uspokajająca. Gdy jesteśmy pod wpływem długotrwałego stresu, nerwów, mamy aktualnie sporo problemów – warto po nią sięgnąć  (choć nie czarujmy się, na pewno nie rozwiąże za nas problemów). Działa także dobrze na sen. Sięgam po nią zazwyczaj wieczorami, sporadycznie w ciągu dnia.

 

Mięta – działa na nasz układ trawienny. Ja stosuję ją zarówno, gdy miewam ból brzucha, ale także i wtedy, gdy czuję się dobrze. Lubię jej smak i pewien sposób orzeźwienia, jaki mi daje. Latem piję herbatę ze świeżo zerwanych liści od rodziców w ogrodzie. Poza sezonem piję tą ze sklepu. Warto dodać, że mięta tak jak
i melisa, również może wpływać na złagodzenie naszych stresów i pomóc się nam zrelaksować.

 

Czystek – to zioło, które jak sama nazwa brzmi – oczyszcza (nie przeczyszcza!) nasz organizm. Posiada sporo przeciwutleniaczy – czyli substancji, które mają właściwości antyoksydacyjne. Neutralizują wolne rodniki, które przyczyniają się do powstawania wielu chorób. Czystek wspiera także nasz układ odpornościowy i może wspomóc naszą walkę z drobnoustrojami. Nie tak dawno wypiłam ostatnią filiżankę czystku i postanowiłam spróbować tego w postaci soku – zobaczymy jakie będą efekty 🙂

 

Zielona – to jedna z tych herbat, o której działaniu mówi się naprawdę sporo. Dla mnie istotny jest fakt, że wspomaga oczyszczanie naszego organizmu a liczne badania wskazują na to, iż może w jakimś stopniu zapobiegać rozwojowi raka. Herbata zielona zawiera teinę, czyli może także i pobudzać jak kawa (na mnie osobiście nie działa w taki sposób, choć chciałabym i to bardzo!).

 

 

SOKI

 

Wiadomo, że owoce należy jeść, choć gdy jesteśmy na diecie i chcemy schudnąć, nie powinny być głównym składnikiem pożywienia, gdy wiele z nich zawiera w sobie sporo cukrów. Odkąd mam wyciskarkę do owoców, latem staram się robić własne soki głównie z owoców sezonowych. Zimą i jesienią (bądź gdy po prostu nie mam czasu na robienie domowych napoi) wspomagam się tymi ze sklepów. Piję jednak regularnie, kilka razy w tygodniu.

 

KAWA

 

To chyba jeden z moich największych grzeszków w prowadzonej diecie. Już nie raz próbowałam odstawić kawę i za każdym razem do niej wracałam. Dlaczego ? Ano prawdopodobnie dlatego, że mi po prostu smakuje! Uwielbiam w weekendowe popołudnia usiąść w moim ukochanym fotelu, z książką, gdy całe sprzątanie i zakupy są już zakończone, i napić się filiżanki kawy. Na ten moment piję jedną – dwie dziennie.
I choć kawa sama w sobie nie jest całkowicie niezdrowa, to nie lubię uczucia przymusu zrobienia czegokolwiek. A na ten moment tak mam właśnie z kawą. Jeśli macie jakieś pomysły i sprawdzone sposoby, jak to zmienić, napiszcie proszę w komentarzach! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *