Jesienne porządki w szafie – 6 sposobów na szybką organizację garderoby

 jesienne porządki

 

Taaak Kochane jesień się zbliża ogromnymi krokami – czy tego chcemy czy nie. Miniony weekend był ostatnim tegorocznego lata. Nie będę się rozwodzić na temat całego dramatyzmu, jaki co rok rozgrywa się w mediach po letnim okresie, bo nie o tym ma być ten tekst. Nadmienię tylko, że tak jak i lato, jesień również ma w sobie sporo czaru i potrafi być piękna. Naprawdę!

 

Ale wracając … Dziś o tym, co osobiście uwielbiam – porządki! Tak tak wiem – uznacie mnie za lekko pokręconą, bo w końcu kto lubi sprzątać?! Uwierzcie mi, osób takich jak ja jest całkiem sporo, po prostu się dobrze maskujemy 😉 Ja co rok przed okresem zimowym i zaraz po nim, robię porządki w szafach. Jeśli masz za mało miejsca w mieszkaniu albo generalnie sprzątanie i organizacja sprawiają Ci trudność – ten tekst jest idealnie dla Ciebie!

 

Wielu osobom na słowa porządek i sprzątanie jeży się włos na głowie. Podobno nie lubimy tego robić, ale wiecie co ? Sądzę, że wcale tak nie jest. Większość moich znajomych lubi żyć w czystym i schludnym domu. Czasami najzwyczajniej brakuje nam na to czasu, a gdy go mamy, wolimy go poświęcić np. dzieciom czy spożytkować w inny, bardziej twórczy sposób (choć trzeba przyznać, czasami po prostu nam się nie chce ?

Odkąd wyprowadziłam się kilka lat temu od rodziców, dwa razy do roku reorganizuję moje szafy. Robię to
z kilku powodów. Pierwsze – mieszkam w bloku w dwupokojowym mieszkaniu. Moja powierzchnia użytkowa ma więc spore ograniczenia a nie lubię być zasypana ogromną ilości mebli. Zaś po drugie – jest to bardzo wygodne. Nie muszę szukać i przegrzebywać szafek, bo to, co aktualnie używam, jest zaraz na przodzie.

Przejdźmy do sedna. Jak się zabieram do porządków? Oto kilka istotnych punków.

 

1. Najpierw małe przemyślenia

 

Ta wskazówka dotyczy właściwie większości naszych działań (przynajmniej tych długofalowych). Zanim
w ogóle zaczniesz, zadaj sobie pytanie, czy te porządki w szafie są Ci w ogóle potrzebne ?  Może masz ogromną garderobę (moje marzenie!) i wszystkie Twoje ubrania się w niej mieszczą? Są też i czysto prozaiczne zdarzenia życiowo – losowe. Bywa, że jak grom z jasnego nieba spadają na nas różne obowiązki i problemy, a wtedy ostatnie o czym myślimy, to to, jak poukładać nasze skarpetki. Zastanów się, zadaj sobie parę pytań o to, co jest Ci potrzebne a potem działaj!

 

2. Zrób miejsce

 

Jeśli jednak tak jak i ja, masz mało miejsca w szafach, podczas zmian sezonowych wszystkie ubrania przenosisz zapewne z jednego miejsca na drugie. I to też jest jakiś sposób, o ile nie robisz tego co parę dni. Ja od jakiegoś czasu przenoszę buty. Mam przygotowane pudło, do którego pakuję wszystkie baleriny
i sandały, czyli obuwie, w którym w sezonie zimowym po prostu nie chodzę. Odstawiam je na półkę w schowku, gdzie spokojnie czekają na swój czas.

Jeśli chodzi o ubrania, nie robię zbyt wielu zmian, bo moja szafa akurat jest pojemna i mieści całą moją garderobę. Możesz jednak pokusić się o zmianę miejsca – wszystkie swetry i cieplejsze odzienia daj na półkę na poziomie Twoich oczu. A resztę letnich ubrań – bluzki na ramiączkach, t-shirty itd. przełóż na półkę wyższą bądź niższą.

 

3. Kup potrzebne pudła i przegródki

 

Zastanów się wcześniej, co będziesz przenosić, co planujesz ukryć głęboko w czeluściach Twojej piwnicy czy pomieszczenia gospodarczego. Dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w wszelkiego rodzaju pudła tekturowe, kosze bądź innego rodzaju przegródki, które są dostępne w wielu sklepach. Ułatwiają przechowywanie a czasami potrafią być nawet ozdobą pokoju.

 

Mi się zdarza używać także pudeł po kupionych już produktach np. w pudełku po butach mam pochowane skarpety 🙂 Pomysłowo i bezkosztowo, a i skarpetki mają teraz swój uporządkowany mały domek 🙂

 

4. Przeorganizuj

 

Czasami nie trzeba wielu zmian. Wystarczy mała reorganizacja i porządek jest przywrócony. Ułóż ubrania na nowo, zmień ustawienie, półkę. Przykładowo chowając spodnie na półce, zyskujesz wiele miejsca na wieszakach. Od dawna już nie wieszam pojedynczych sztuk ubrań, zazwyczaj są to dwie bluzki, które jeszcze przykrywam sweterkiem. Ubrania nie są pogniecione, a i miejsca jest więcej 🙂

 

5. Wyrzuć bądź oddaj

 

Jest taka zasada, która mówi, że jeśli przez ostatni rok ubranie jest nie chodzone, należy je wyrzucić.
I totalnie się z tym zgadzam! Nietrafione zakupy zdarzają się każdej z nas. Ja jednak robię regularne czystki w mojej szafie. Ubrania czasami sprzedaję (jeśli jest więcej warte), oddaję znajomym bądź do Caritasu.

W końcu jeśli noszenie ubrania nie sprawa mi przyjemności, to wcale nie oznacza, że dla kogoś nie będzie wartościowe. Dziel się 🙂 Pomaganie jest fajne 🙂

 

6. Odpuść – trochę bałaganu jeszcze nikomu nie zaszkodziło

 

Uwierzcie mi, sama lubię porządek, ale życie jest tylko białe bądź czarne. Zdarza się, że nie mamy czasu, chęci albo po prostu nam się nie chce czegoś zmieniać. I to też jest OK. Zawsze powtarzam, że równowaga jest najważniejsza. Jeśli więc masz za sobą ciężkie miesiące, w których harowałaś całymi dniami, jesienne porządki możesz sobie odpuścić z czystym sumieniem 😉

 

Rób to, co potrzebne, konieczne i co sprawa Ci przyjemność 🙂

 

 

 

12 thoughts on “Jesienne porządki w szafie – 6 sposobów na szybką organizację garderoby

  • Ja też lubię robić porządki i w swojej szafie robię je co kilka miesięcy 🙂 dzięki temu na bieżąco pozbywam się zbędnych rzeczy i mam miejsce na nowe nabytki. Niepotrzebne ubrania oddaję zwykle na cele charytatywne, np. na Pomaganie przez ubranie, oczywiście o ile nadają się jeszcze do dalszego noszenia. Natomiast zniszczone rzeczy bez sentymentu wyrzucam.

  • To w sumie zależy od dnia. Najgorzej się za to wziąć, potem już jakos leci, bo się wciągniesz i nawet nie wiesz kiedy skończysz. Sprzątanie w szafie do sympatycznych nie należy, ale cóż, konieczne jest. Uwielbiam za to myć okna. Dzięki Olu za ten praktyczny post. Będę wracała do tych punktów przy okazji sprzątania garderoby.

    • Ja znów okien nie lubię myć, może przez to, że zazwyczaj po umyciu od razu leje deszcz 😛 Ale tak to już jest z tym sprzątaniem i porządkami, robimy je, napracujemy się, by było ładnie i czysto, a po jakimś czasie znów od nowa 🙂

  • Ja uwielbiam takie zmiany, inną organizację co jakiś czas. Wtedy wnętrze tak szybko się nie nudzi, a ja czuję się bardziej świeżo 😀

  • przyznam szczerze – zawsze mam problem z porządkiem w szafie z ubraniami. 😉 i to niezależnie od ich ilości, bo ostatnio robiłam spory porządek i dużo poszło do śmieci bądź też do oddania. ale nieważne ile by ich było, bałagan zawsze się robi po kilku dniach, nawet jeśli wszystko jest perfekcyjnie poukładane. dlatego też niezwykle istotny jest punkt szósty, żeby nie dać się zwariować. 😉
    pozdrawiam serdecznie.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *