Medytacja – droga do znalezienia spokoju, akceptacji i wdzięczności

medytacja

 

Dziś artykuł o tym, o czym chciałam napisać praktycznie od początku prowadzenia mojego blogu – MEDYTACJA. Jest ze mną na stałe od około dwóch lat. Zmieniła moje życie, jego postrzeganie a także stosunek do samej siebie. Zmieniła na lepsze.

 

MOJE POCZĄTKI

 

O medytacji słyszał chyba każdy z nas. Ja sama dowiedziałam się o niej, gdy byłam jeszcze nastolatką, lecz wtedy kojarzyła mi się z mnichami buddyjskimi, których głównym zajęciem jest kontemplacja i rozmyślanie nad uczuciami, emocjami i wszystkim tym, co wiąże się z naszym wnętrzem. Dziś wiem, że była to tylko połowa prawdy. Bo choć mnisi praktykują medytację, to także i my sami możemy. Nie musimy poświęcać jej całego życia – tak jak w ich przypadku, ale choć kilkanaście minut w ciągu dnia.

 

CZYM JEST MEDYTACJA ?

 

Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa mi się na myśl to AKCEPTACJA.

Formy i sposoby medytacji są różne – można ją wykonywać samemu bądź w grupie, w ciszy albo przy muzyce (mantry). Jednak sedno praktyki to właśnie akceptacja tego, co czujemy i NIE REAGOWANIE na to. Bycie tu i teraz.

Wydaje się banalnie proste, prawda ? W istocie wcale takie nie jest.

Medytacja to sposób na uporządkowanie myśli i wszystkiego tego, co przez czas nagromadza się w naszej głowie. Co chwila bowiem jesteśmy bombardowani różnymi informacjami, a nasz mózg co minutę przetwarza masę wszelakich uczuć, odczuć, nieustannie zadaje pytania. Same przyznajcie, że bywają momenty, gdy czujemy się wręcz przytłoczeni nawałem prac, obowiązków oraz tym wszystkim, co kłębi się w naszej głowie. Brakuje nam chwili ciszy. Brakuje nam medytacji.

 

CO DAŁA MI MEDYTACJA ?

 

Przede wszystkim spokój. Kiedyś bardzo szybko poddawałam się emocjom, gdy czułam złość albo rozpacz, natychmiast wpadałam w agresję, kłóciłam się, wypowiadałam słowa, których potem żałowałam. Nie twierdzę, że obecnie w ogóle nie poddaję się złości, lecz dzieje się to rzadziej a sam proces przebiega inaczej. Potrafię przeczekać moment – falę zalewającego uczucia, by nie popełnić głupoty.

Medytacja to dla mnie także czysty umysł. Telewizja, reklamy, social media i szybko zmieniająca się rzeczywistość sprawiają, że czasami brak nam czasu na refleksję. Znam to dobrze. Dawniej moje życie nie było tym, co chciałam. Nie wiedziałam jednak jak to zmienić. Pragnęłam zmiany, lecz nie miałam żadnego punktu zaczepienia. A ciągłe myślenie na dany temat tylko mnie pogrążało. Skąd mogłam wiedzieć, że aby coś wymyślić, należy na chwilę … przestać myśleć. Możemy to porównać do przegranego komputera, któremu musimy zrobić chwilowy reset, by zaczął poprawnie działać.

Poczułam, że odkąd praktykuję, zaczęłam chodzić bardziej wyprostowana i pewna siebie.  Znacznie częściej doceniam także to, co mam i jaka jestem. Rzadziej narzekam, częściej odczuwam wdzięczność.

 
JAK PRAKTYKUJĘ?

 

Po pierwsze znajduję miejsce w domu, w którym czuję dobrze. Nie jest to zawsze ta sama przestrzeń. Siadam wygodne w pozycji ćwierć lotosu bądź po turecku. Nastawiam budzik na komórce z czasem, jaki chce poświęcić medytacji. Zazwyczaj jest to ok 15 – 20 minut. Zaczynam.

Nie ruszam się i patrzę w jeden punkt. Gdy czuję nagły przymus poruszania się bądź podrapania, pogłębiam oddech. Podobnie jest z myślami – te uporczywe staram się odpędzić głębokim wdechem
i wydechem.

I tak cyklicznie. Kiedyś codziennie, teraz około 2-3 razy w tygodniu. Wiele zależy także od momentu życia, w jakim się obecnie znajduję.

 

Polecam Ci z całego serca rozpoczęcie praktyki. Rezultaty medytacji ciężko opisać słowami, tak jak i miłość, którą się czuje i po prostu jest.

 

Namaste Kochane!

 

6 thoughts on “Medytacja – droga do znalezienia spokoju, akceptacji i wdzięczności

  • Cześć Ola, ja rownież od lat nieśmiało przyglądałam się z boku, zarówno samej religii buddyjskiej, jak i medytacji. Przyszedł czas, że postanowiłam dać sobie szansę i chciałbym poznać tajniki tej religii oraz technik medytacji. Czy moglabys poradzic od czego zacząć? Moze moglabys wskazać literaturę? Pozdrawiam serdecznie!

    • Cześć Emilio 🙂 U mnie zaczeło się jeszcze na studiach, gdzie miałam zajęcia z jogi. Od razu wiedziałam, że to jest to. Poźniej wzięłam udział z kilku szkoleniach z tej tematyki a także w wielu darmowych warsztatach. Jeśli jednak chcesz zacząć to polecam You Tube – jest tam naprawdę sporo fajnych i ciekawych filmów. Ja często korzystam z kanału z portalu jogi, ale Agnieszka Maciąg i Małgorzata Mostowska również piszę ciekawie 🙂 Książki stricte o medytacji chyba nigdy nie czytałam, ale uwielbiam literaturę mówiąca o naszej duchowości np. napisaną przez Osho 🙂

  • Witaj znowu 🙂
    Moja Ciocia też medytuje 🙂 fantastyczna sprawa jak się okazuje. Warto poświecić to 15 do 2o minut dziennie żeby się wyciszyć cieszę się że Ci to pomogło. CHyba sama muszę zacząć. Ostatnio brakuje mi spokoju, ciągle jakieś stresy.

    • Spróbuj! Uwierz mi, że to działa 🙂 A wiem to stąd, że sama kiedyś byłam inna, przejmowałam się wszystkim i szybko wpadałam w złość. Medytacja zmieniła nie tylko moje podejście do emocji ale i zmieniła mnie samą, na bardziej spokojną Olę 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *