Jak zaplanować domowy budżet ?

domowy budżet

 

Niektórzy mówią, że prowadzenie gospodarstwa domowego pod względem finansowym jest porównywalne z posiadaniem własnej firmy – trzeba planować, mieć wspólne cele, stale ze sobą rozmawiać i dochodzić do pewnych kompromisów. Nie wiem, czy do końca zgadzam się z tym porównaniem, jednak jedno jest pewne – bez dobrego biznes planu i budżetu przedsiębiorstwo upada.
Z naszymi finansami bywa podobnie. Dziś kilka słów o tym, jak planować i jak ja planuję domowy budżet.

 

Mój pierwszy domowy budżet sporządziłam około 7 lat temu, gdy rozpoczęłam samodzielne życie „na swoim”. Zmusiła mnie do tego sytuacja finansowa oraz moment, w którym w połowie miesiąca mój portfel
i konto bankowe okazały się … puste. Wtedy zadałam sobie pytanie, które pewnie bardzo często pada w domach wielu z Was – gdzie u licha podziały się te pieniądze?!

Dziś prowadzenie domowego budżetu jest dla mnie czymś naturalnym. Wiem, że dla wielu może wydać się to bardzo mało … spontaniczne i nawet nieco przygnębiające. Przecież nie po to tak ciężko pracujemy, by nie móc się nacieszyć naszymi pieniędzmi – prawda ?

Nic bardziej mylnego. Posiadanie planów finansowych nie jest jednoznaczne z byciem sknerą i przesadnym oszczędzaniem. Domowy budżet daję nam przede wszystkim wiedzę – kiedy, ile i na co wydajemy. A gdy już masz wiedzę to możesz przejść do kolejnego etapu – planowania i oszczędzania.

 

 

1. Wybierz odpowiedni dla CIEBIE sposób zapisywania wydatków

 

Polecam Ci przede wszystkim wybranie tej metody, która będzie dla Ciebie optymalna. Nie przejmuj się opiniami innych. Ja przykładowo od lat stosuję tradycyjny kalendarz w notesie,  co dla wielu osób w dobie elektronizacji jest czymś dziwnym. Jeśli nie lubisz skomplikowanych programów finansowych, nie znasz się na tym a wręcz nie masz chęci ich poznawać – nie porywaj się na to. Osobiście korzystam z Excela – programu, który z całą pewnością dobrze znasz. Nie używam skomplikowanych formuł, jednak możliwość dodawania tabelek czy wielokrotnych zmian danych jest dla mnie niezwykle pomocne.

Każdego miesiąca zbieram wszystkie paragony i rachunki, i skrupulatnie wpisuję je w mój budżet. Pomijam te, które opiewają na niską kwotę np. zakup bułek za 5 zł. Ale uwaga! Co miesiąc dodaję do puli wydatków na jedzenie kwotę około 50 zł – tak, by budżet był jak najbardziej miarodajny (10-krotny zakup bułek daje nam już nieco poważniejszą kwotę).

Obecnie popularne są także programy i aplikacje na telefony komórkowe, których plusem jest to, że wszystkie wydatki możesz wpisać prawie od ręki. Jak możesz się domyślać po przykładzie z kalendarzem – u mnie nie zdały egzaminu 😉

 

 

2. Zapisz WSZYSTKIE wydatki

 

Kolejnym krok to zapisanie WSZYSTKICH wydatków. A pisząc „wszystkich” mam na myśli także te,
o których wolałabyś zapomnieć, ukryć i których czasami się wstydzisz – np. kolejna bluza, buty czy kosmetyk.

Bądź ze sobą szczera. Nie robisz tego dla kogoś, tylko dla siebie. Zdaję sobie sprawę, że czasami nie jest łatwo przyznać się przed samym sobą, iż spora część zarobionych pieniędzy została wydana po prostu na pierdoły. To boli, bo gdy zliczymy te z pozoru małe wydatki, kwota staję się naprawdę wysoka. W finansach nie ma jednak miejsca na tzw. ściemy. Od razu Cię ostrzegam – jeśli nie podejdziesz do tematu dojrzale – szkoda Twojego czasu. Na kłamliwych danych nie zbudujesz prawidłowego budżetu, nie dasz rady zaplanować wydatków, nie mówiąc już o oszczędzaniu.

 

 

3. Podziel i pogrupuj koszty budżetu domowego

 

Na te, które musisz płacić regularnie (stałe i zmienne) oraz te zaplanowane.

Grupa wydatków regularnych – stałych to np.: czynsz, ubezpieczenie, pożyczka, kredyt, opłaty za telefon. To te wydatki, które musisz co miesiąc zapłacić, a których kwota jest niezmienna.

Grupa regularne i zmienne to koszty, które w Twoim budżecie występują również co miesiąc, jednak ich kwoty bywają zmienne. Znajdą się tu opłaty za jedzenie, benzynę, bilety autobusowe czy kosmetyki.

Ostatnia grupa to wydatki nadzwyczajne, które musimy ponieść w danym miesiącu. Nie masz butów na wiosnę, musisz przemalować mieszkanie czy naprawić zlew– wpisuj.

Dodatkowa rada dla wzrokowców – w moim zestawieniu każda kategoria wydatków ma inny kolor 🙂

 

 

4. Zminimalizuj

 

Czas na wyciągnięcie wniosków. Mając już pogląd na co i ile wydajesz, zastanów się, czy są jakieś wydatki, które możesz zminimalizować ? Może zbyt często jadasz na mieście ? Kupujesz zbyt wiele ubrań, których – przyznaj się! – nie zawsze potrzebujesz ?

Jeśli masz problem z pozbyciem się tego typu wydatków, zlicz je
i pomyśl, co (naprawdę drogiego i potrzebnego) byłabyś w stanie za te pieniądze, czasami wydane pod wpływem emocji i impulsu, kupić.

 

 

5. Zaplanuj

 

Poza standardowymi wydatkami są i te najgorsze, bo najbardziej obciążające finansowo. To koszty zdecydowanie wyższe niż te wymienione poprzednio, a których nie możemy uniknąć. Zaliczam do nich zakup mebli, nowego sprzętu RTV czy AGD czy wakacje. Czyli wszystko to, co jest droższe i nieco bardziej obciąża nasz budżet.

Osobiście nie lubię wszelkich opłat związanych z autem i jego naprawą. Wydane kwoty są naprawdę spore, ale w gruncie rzeczy nic fizycznego i namacalnego z nich nie ma.

Niejednokrotnie wiedzę na temat danego wydatku mamy już wcześniej, ale notorycznie odkładamy myśli na temat jego zakupu. To błąd! Wydatek i tak Cię nie ominie, a przygotowując się do niego wcześniej unikasz zaskoczenia i jesteś w stanie odłożyć większą kwotę.

Spisuj więc, może być w osobnym arkuszu excelowskim, Twoje plany na zakupy. Mając ciągły dostęp do tej listy, co oznacza, że: po pierwsze – nie zapomnisz o nich, po drugie – żyjąc z świadomością rychłego zakupu, łatwiej będzie Ci odłożyć na to pieniądze.

 

 

6. Załóż konto oszczędnościowe

 

Lokatę bądź inny instrument finansowy i odkładaj pieniądze. Ja co miesiąc zapisuję stan mojego konta oszczędnościowego, stąd wiem, ile udało mi się zaoszczędzić w porównaniu do miesiąca poprzedniego.

Wiele banków posiada program tzw. Smart Saver, który pozwala na lokowanie pieniędzy na specjalnie dedykowane konto. Każda wydana przez Ciebie kwota pieniędzy jest zaokrąglana (np. do dziesiątek)
i odkładana. Miło zobaczyć pod koniec miesiąca dodatkową pulę pieniędzy na koncie, a przelewane przez bank kwoty są tak niskie, że nie odczujesz ich braku na koncie głównym .

 

 

Jakiś czas temu miałam okazję oglądać program kulturalny, w którym omawiano prowadzenie budżetu domowego . Prowadzący stwierdził, że tego typu działanie pozbawia nas wolności w życiu i skupia nasze myśli tylko i wyłącznie do zarabianiu pieniędzy. Uwierz mi – chciałabym żyć w idealnym świecie, w którym pieniądze nie są istotne. W świecie, w którym liczy się dobro i relacje międzyludzkie. Tak niestety nie jest.

Dlatego postanowiłam się dostosować do panujących norm, których raczej nie da się nam uniknąć (jeśli chcemy wieść normalne życie z domem czy pracą). Domowy budżet daje mi poczucie panowania nad tym, co kupuję. Oszczędzanie … no cóż, ono nigdy nie przychodzi łatwo, ale mając wiedzę na temat tego, ile wydajesz na mało istotne przedmioty, łatwiej jest z nich zrezygnować na rzecz czegoś bardziej trwałego
i znaczącego 🙂

 

14 thoughts on “Jak zaplanować domowy budżet ?