Zdrowa skromność

zdrowy egoizm 1 - Zdrowa skromność

 

 

Taki nietypowy tytuł dziś. I tekst też będzie nietypowy. Ja zwolenniczka rozwoju osobistego, motywacji do działania oraz wiary w siebie i we własne umiejętności przychodzę do Was z tekstem o … byciu skromnym. Tak dokładnie – skromność. Słowo oraz postawa w ostatnich czasach nieco zapomniane. A szkoda, bo skromność może być ogromną zaletą, jeśli tylko nie jest chorobliwa.

 

Zdarzyło mi się uczestniczyć w kilku warsztatach dotyczących szeroko pojętego rozwoju. Jedne były o motywacji inne o sukcesie w pracy. Często omawiana kwestia na tego typu spotkaniach to wiara w siebie, we własne siły i umiejętności. Pamiętam, brałam nawet udział w ćwiczeniu, w którym mieliśmy wypisać wszystkie czynności, w których wykonywaniu jesteśmy dobzi, nawet te banalne jak chociażby mycie naczyń.

Jaki był cel ćwiczenia? Liczba czynności miała nam uświadomić, że każdy z nas potrafi naprawdę sporo. Cały czas się uczymy i nie da się ogarnąć wszystkich dziedzin życia. Często idziemy błędną ściażką myślenia – jak to albo tamto osiągnę, wówczas nabiorę większej pewności. A ta pewność powinna być
z nami każdego dnia, niezależnie od nabytej wiedzy, grubości portfela czy zajmowanego stanowiska.

 

 

Zdrowy egoizm

 

To właśnie na jednym z tego typu szkoleń poznałam termin zdrowy egoizm.

Zdrowy czyli taki, który nie zagraża i nie rani zarówno nas samych, jak i naszego otoczenia. Czyli myślenie
w równej mierze o potrzebach innych, jak i nas samych. Taki egoizm jest nie tylko zdrowy, ale potrzebny każdej z nas. Szczególnie, gdy jesteś mamą. Bo to właśnie my najczęściej zapominamy o sobie. Myślimy o wszystkich wokół –  dzieciach, mężu, o tym czy będzie co zjeść na obiad i czy jest czysto w domu. O wszystkich, tylko nie o sobie.

W takim ujęciu, zdrowym ujęciu, egoizm to pozytywna cecha. Ja natomiast postanowiłam ukuć nowy termin a mianowicie zdrowa skromność.

 

Dlaczego tak? Już tłumaczę.

 

Mam nieodpartne wrażenie, że od pewnego czasu zarówno medialnie jak i społecznie słowo skromność nabiera negatywnego oddźwięku. Aby zrobić karierę nie warto być przecież skromnym. Należy być przebojowym! Nawet jeśli nie leży to w naszej naturze a czasami zahacza wręcz o nachalność i arogancję. Bycie skromnym powoli odchodzi do lamusa. Dziś lepiej głośno krzyczeć, nie ważne o czym, ważne, by nas zauważono i usłyszano.

 

 

Skromność jest staromodna ?

 

Kilka lat temu , a właściwie już kilkanaście (o maj got! jak ten czas szybko leci!) rozpoczynałam swoją pierwszą, poważną pracę, w której spędziłam 4 lata. W miarę upływu lat, do naszej firmy przychodziły coraz to nowsze i młodsze osoby. I wiecie co zauważyłam? Że im się zwyczajnie nie chciało. Mimo, że nie mieli doświadczenia i wiedzy, uważali się za pewnych siebie. Czasami nawet zbyt pewnych.

Podobna sytuacja miała miejsce właśnie na wspomnianych szkoleniach coachingowych. Napotykałam osoby, które nie mały doświadczenia, warsztatu czy praktyki w danej dziedzinie a mimo to byli zuchwali
i momentami aroganccy.

Nie zrozumcie mnie źle. Jestem jak najbardziej za tym, abyśmy wierzyli we własne siły. Czasami chciałabym jednak, abyśmy nabrali nieco pokory.

 

skromność

 

 

Bycie skromnym to nie brak we własne siły

 

Może jest to kwestia wychowania i czasów, w jakich było mi dorastać. Rodzicie nauczyli mnie wielu rzeczy, a jedną z nich jest pracowitość. Mogę wykonywać różne prace na wielu stanowiskach, zawsze jednak do wszystkiego podchodzę z postawą otwartości, szacunku i zrozumienia. Zawsze, uwierz mi zawsze, nawet wykonując daną pracę 10 lat, możemy się nauczyć czegoś nowego.

 

Bardzo cenię sobie osoby, które są dobre, w tym co robią. Znają się na swoim fachu a mimo to, ich sposób bycia jest nadal uprzejmy. Są skorzy do dalszej nauki, do każdej osoby podchodzą w sposób życzliwy, są nastawieni na rozwiązanie, nie na udowadnianie własnych racji.

 

 

Nasze ego

 

Może właśnie to ono stoi za wszystkim ? Im większe ego, tym mniejsza skromność? To jak myślimy o sobie ma ogromne znaczenie. I mimo, że nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ma to oddźwięk w tym, jak postrzegają nas inni, jak się zachowujemy, co i jak mówimy oraz jaką postawę przyjmujemy.

 

Warto wierzyć we własne siły, żyć w zgodzie z samym sobą, być pewnym tego, kim się jest i znać swoją wartość. Czy skromność jest tego zaprzeczeniem ? Ta zdrowa absolutnie nie.

 

Zdrowa skromność to cecha, która pozwala nam na odpowiednie postrzeganie rzeczywistości, która nas otacza.

 

Znam się na tym, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abym nauczyła się czegoś nowego.

Znam swoją wartość, jednocześnie znając wartość drugiego człowieka.

Szanuję siebie, jednocześnie szanując innych.

Wiem sporo z danej dziedziny, co nie oznacza, że nie mogę nabyć umiejętności.

 

Jak zwykle w życiu chodzi o balans i zachowanie równowagi. Odskocznia w którąś ze stron może mieć dla nas i dla naszego otoczenia negatywne skutki. Bycie nadmiernie skromnym zdecydowanie nam nie posłuży. Takie umniejszanie sobie sprawia,  że przekształcamy obraz własnego ja i w naszych oczach nigdy nie będziemy dość dobrzy. Z drugiej zaś strony maksymalizowanie własnych osiągnięć również nie jest dobrą drogą. Taka postawa może sprawić, że staniemy się pozbawieni pokory oraz zbyt zuchwali.

 

Myślę, że zdrowa skromność może być odpowiedzią na te dwa stanowiska. Wierz w siebie, ale jednoczenie bądź otwarta na naukę i doświadczenia. Traktuj siebie, tak jak chciałabyś traktować innych 🙂

A Ty jak myślisz? Warto być skromnym, ale tak zdrowo skromnym? 😉

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *