Życie z bliźniakami – czy można dać radę?

bliźniaki

Moje bliźniaki mają już 10 miesięcy. Martynka i Piotruś chowają się naprawdę dobrze, zważywszy na fakt, iż przyszli na świat o dwa i pół miesiąca za wcześnie. Dziś są już na etapie prawie raczkowania (prawie, bo póki co nie zawsze ogarniają wszystkie ruchy), więc
i wymagają więcej uwagi. No właśnie – czy z bliźniakami naprawdę jest tak ciężko ? Często będąc na spacerze z dziećmi widzę przerażenie w oczach mijających mnie mam. Pewnie myślą „ta to ma przerąbane”. Ale czy na pewno ?

 

Podwójne dziecko równa się podwójna miłość!

 

Dla tych z Was, które właśnie dowiedziały się o ciąży bliźniaczej od razu mówię – bliźniaki to podwójna miłość! Uwierzcie mi, będziecie mieć dwa razy więcej całusów, przytulasów i łaskotek od dzieci. To ile radości dają mi moje dwa Cuda nie da się opisać słowami. I mimo, że – jak pewnie każda mama – miewam cięższe chwile, oni mi to rekompensują. Powiem Wam szczerze, że pierwszy raz w życiu mam uczucie stuprocentowej pewności, że nieważne jak będę wyglądać, co założę czy jaką fryzurę będę nosić, dzieci będą mnie kochać i dla nich będę zawsze najpiękniesza i najcudowniejsza.

 

… ale i podwójna robota

 

bliźniaki

 

No cóż nie oszukujmy się – bliźniaki to także podwójna robota. Dwa razy więcej pieluch, wydatków, więcej zmartwień. I z całą pewnością dwa razy większe zmęczenie. Mimo to, jeśli Twoje dzieci są lub będą w miarę grzeczne, naprawdę można wszytko sobie dobrze poukładać. Najważniejsze to być zaplanowanym
i zorganizowanym. Na koniec oczywiście dzieci i tak wszystko wywiną do góry nogami, ale … lepiej zmieniać coś, niż układać na nowo.

 

O tym nie wiedzą inne mamy

 

Kiedyś przyszła do mnie jedna mama, która poprzez olx odkupywała parę drobiazgów dla swojej pociechy. Zaskoczyły mnie jej pytania o to, jak radzę sobie z dziećmi. Jak ich kąpie? Jak karmię? I teraz uwaga wszystkie pojedyncze mamy – robisz wszystko podwójnie. Po prostu. To, czego mogą nie wiedzieć mamy jedynaków to chociażby fakt, iż jedno dziecko zazwyczaj jest grzeczniejsze, niż gdy ma obok siebie kompana do zabawy.

Ostatnimi czasy dowiaduję się o tym codziennie. Gdy Martynka śpi a Piotruś jest ze mną sam w pokoju, zachowuje się jak aniołek. Gdy dzieciaki jednak są razem coś w nich wstępuje i zaczynają wchodzić na siebie, wyrywać sobie zabawki czy wkładać palce do oczu.
Z karmieniem powoli również jest pod górkę – gdy jedno widzi, że drugie je, zaczyna płakać (mimo że było przed chwilką karmione).

 

Wszystko jest do ogarnięcia

 

Ja nie mam pomocy z zewnątrz, rodzice pracują a Teść jest w podeszłym wieku. Przez większość dnia jestem z dziećmi sama, potrafię jednak ugotować, coś posprzątać i zająć się dziećmi. Czy mam czas na film? Teoretycznie tak, ale wychodzę z założenia, że najpierw praca, potem relaks. Film więc zostawiam na wieczór 😉

Jeśli jesteś przyszłą mamą bliźniaków nie obawiaj się! Na pewno będziesz potrzebować trochę czasu na to, by poukładać sobie rzeczywistość z dwojgiem dziećmi. Jeśli jednak nie boisz się pracy i jesteś obrotna to naprawdę znajdziesz czas na wszystko, łącznie z zabawą z dziećmi jak i kosmetyczką czy fryzjerem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *