Odpoczynek to nie lenistwo

truelovewoman odpoczynek 1 1024x683 - Odpoczynek to nie lenistwo

Dzisiejszy wpis jest niesamowicie dla mnie ważny. Mam nadzieję, że i taki okaże się dla Ciebie. Chcę w nim poruszyć temat lenistwa raczej tego, jak ono jest postrzegane przez szeroko rozumiane media, społeczeństwo czy obecne kanony kulturowe. A istotne jest to dla mnie z tego powodu, że sama przez jakiś czas miałam problemy z odpoczywaniem i wyrzutami sumienia, jakie podczas odpoczynku mnie dotykały.

Odpoczynek jest w życiu niezmiernie ważny. Odpoczywać musimy chociażby poprzez sen, podczas którego nasz organizm regeneruje się. Ale nie tylko sen jest istotny. Nasz umysł także potrzebuje regeneracji i wyciszenia. Po prostu, tak jesteśmy stworzeni i myślę, że ktoś tam u góry doskonale wiedział, co robi, gdy tak to wszystko sobie ułożył i stworzył.

Jestem osobą wysoko wrażliwą i zawsze lubiłam od czasu do czasu spędzić weekend w domu, wyciszyć się, pobyć ze sobą, pooglądać serial czy film. Jednak od momentu, gdy wydałam na świat dwoje moje wspaniałych dzieci, tych błogich i spokojnych chwil wyciszenia zaczęło być coraz mniej. Zresztą nie potrzeba mieć dzieci, by czuć się zagonionym i zmęczonym. Dziś naprawdę wiele z nas odczuwa ciągły brak czasu, spieszymy się, gonimy za czymś, a gdy na chwilę zwolnimy … no właśnie to co? Jesteśmy już leniwi? Czy może każdy z nas (choć bywa, że każdy w innym natężeniu) potrzebuje odpoczynku?

Odpoczynek to nie lenistwo

Już od jakiegoś czasu zauważyłam nieco niepokojący dla mnie trend na to, by nieustannie robić, działać, iść, odkrywać, rozwijać. I jasne ja również lubię działać, również lubię rozwój, co zresztą potwierdza to chociażby ten blog, który prowadzę wyłącznie w czasie wolnym, ponieważ pracuję na etacie. Obecnie chwile tzw. nic nie robienia, chwile spędzone w domu z rodziną, chwile na spacerze, wieczory z filmem są postrzegane jako lenistwo. A do lenistwo to moim zdaniem jest mu nieco daleko.

Potrzebujemy tego. Potrzebujemy w życiu znaleźć czas i na działanie, i na aktywność, i na odpoczynek. Nie jesteśmy w stanie wciąż pracować na wysokich obrotach, bo prędzej czy później dopadnie nas choroba, chroniczne zmęczenie, wypalenie bądź inna dolegliwość, który okaże się po prostu sygnałem wychodzącym z naszego organizmu.

Odpoczynek bez poczucia winy

Czym innym jest świadomy, pełny, nieobarczony poczuciem winy odpoczynek, a czym innym po prostu nic nie robienie z wewnętrznym głosem w środku, że robi się coś złego. Przyznam się Wam bez bicia, że od wielu lat miałam z tym problem, który dodatkowo nasilił się, gdy zostałam mamą. Bo przecież zawsze można coś zrobić: posprzątać, ugotować, pobawić się z dzieckiem w kreatywną grę, upiec zdrowe ciasteczka. Aktywności mnożyły się w mojej w głowie i często kończyłam dzień w poczuciu, że przecież mogłam jeszcze więcej zrobić. Jeśli i Ty również tak miewasz to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – to da się zmienić. Tylko trzeba nad sobą pracować. Ja pracuję nadal.

Obecnie, może z powodu nadmiaru obowiązków sama już widzę i czuję po reakcji mojego organizmu że tak, oto nadchodzi ten dzień, ten wieczór, w którym puszczam film, zasiadam na kanapie, nie robię obiadu i po prostu wyłączam się na jakiekolwiek zbędne działanie. Z małymi dziećmi jest to utrudnione, ale da się. Po prostu trzeba samemu podjąć tą decyzję. Powiedzieć sobie: jestem zmęczona/y. Jeszcze chwila i nie dam rady, stracę zapał, będę się czuć wyczerpana. Potrzebuję odpoczynku, relaksu, chwili dla siebie.

Wydaje się proste, ale uwierz mi, wiem, że nie jest. Możesz mieć wrażenie, że jak odpoczniesz, jak nie zrobisz czegoś, co wcześniej zaplanowałaś, jak nie będziesz działać teraz i natychmiast, to coś Cię ominie. Nie dasz z siebie stu bądź i dwustu procent i świat się zawali. Nie zawali się a może nawet i ulec zmianie na lepsze!

Odetchnąć, pobyć, nie myśleć, nie martwić się, wyluzować – to jest niezmiernie ważne!

Nie chce mi się, bo ….

Ostatni akapit chciałabym poświecić nieco poważniejszemu zagadnieniu. Możesz czytać ten artykuł i czuć się niezrozumiana. Bo masz odwrotny problem – za dużo odpoczywasz. Chcesz, ale nie potrafisz się zmotywować, chcesz, ale sama nie wiesz czemu nie potrafisz się zabrać do działania. I ta siła ciągnie Cię w dół, nie potrafisz nad nią zapanować. Myślę, że problem lenistwa może być bardziej złożony. Bywa, że to nie lenistwo, a coś we wnętrzu naszej głowy i podświadomości pcha nas w tę stronę, w którą nie chcemy.

Nie jesteś sama. Nie zostawaj z tym sama. Zawsze warto prosić o pomoc, mówić, pytać.

No więc – lenistwo czy odpoczynek? Działamy czy leżymy? Potrzebne jest i to to. Jak to w życiu. Równowaga. Balans. Ahh tylko czemu tak ciężko ten balans utrzymywać? Ja staram się słuchać siebie i własnego organizmu. Może nie jest to idealna droga, ale to zawsze pomaga mi wrócić na odpowiednie tory.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *